2011-12-23 16:41:29 >> Życie
Życie... Jeden wyraz niosący ze sobą wiele łezszczęścia jak i rozgoryczenia. Każdy jest kowalem własnego losu, jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Te słowa wiele razy padały w moja stronę z ust najbliższych. Dzięki temu ze złej, zbuntowanej dziewczyny stałam się dobrą, twardo stapającą nie szukającą przygód, w pełni dojrzałą kobietą. Życie uczy, najbardziej wtedy, gdy sa to błędy popełniane świadomie a ich konsekwencje odzwierciedlane są tylko na naszej skórze.
Czy wiele się u mnie zmieniło? Oj, tak ! Mam kochanego mężczyznę, wraz z którym spodziewam się dziecka :) Teraz to nie ja stałam sie najważniejsza, lecz ten maleńki człowiek pod moim serduszkiem. To dla Niego staram sie być najlepszą kobietą na świecie a P. najlepszym ojcem. Takim też stara się być, zarówno w stosunku do mnie jak i do rosnącego brzuszka, nie pozostawia złudzeń, a całując brzuszek i tuląc mnie w każdej wolnej chwili okazuje tylko jak wielkie jest jego uczucie wzgledem Jego dwóch najważniejszych osób w życiu. Pisac można jeszcze wiele, aczkolwiek to nie czas ani miejsce na szczegółowe streszczenie swojego życie. Dlatego tez postawię kroknę i na tym zakończę swoją dzisiejszą wypowiedź. skomentuj (2) |
|
|||||||